9/17/2014

♥ KWIAT WIŚNI NA RÓŻOWO

Cześć!

Gdy zaczęłam poszukiwać wzorów do bransoletek - by od czegoś zacząć oczywiście - szukałam wzoru prostego i dosyć jasnego do rozczytania - i trafiłam na wzór bransy z kwiatem wiśni - pięknej!

To była moja druga bransoletka - z braku kordonka zrobiona na jasnoróżowej mulinie, więc jest nieco sztywniejsza od wszystkich innych - trochę trudniej się ją po prostu zakłada.
Ale jest moja :) więc absolutnie mi to nie przeszkadza.

Jako, że to druga bransoletka, zapięcie jeszcze sprzed miliona lat :) i ręcznie pleciona kuleczka z Toho Ceylon Impatiens Pink.

Korzystałam z wzoru poniżej:
Źródło / Source: http://beadpet.com/

Koraliki, które użyłam w tym wzorze to Toho 11/0 w kolorach:
- Opaque Jet - czarny
- Opaque Frosted White - biały matowy
- Ceylon Impatiens Pink - perłowy jasny róż




Co myślicie? 

Buziaki,
Karola


9/10/2014

♥ DIY - BRANSOLETKA - DYFUZJA BABY PINK

Cześć!

W jednym z poprzednich postów wspominałam o czymś, czym zajmuję się akutalnie - jeśli chodzi o biżuterię oczywiście.

Mowa o szydełkowych bransoletkach z koralików. Dzisiaj pokażę Wam jedną z nich - nazwałam ją Dyfuzja Baby Pink.

Bransoletka u mnie z koralikami Toho (te z dzisiejszej bransy ze sklepu ekorale.pl ).

Główną rolę grają: Toho Round 11/0 w kolorze Opaque White i Caylon Impatiens Pink.
Całość zakończona prostym zapięciem i ozdobą z z różowego kryształka i kokardki.

Co myślicie? :)





Buziaki,
Karola 


8/31/2014

♥ CUTE AS A BUTTON

Soczysty, świeży, różowy!
Essie - Cute as a button to niesamowity 'słodziak'! :)


Spryciarz w zależności od światła zmienia się jak kameleon - czasem jest bardziej neonowy, pomarańczowy, a czasami udaje stonowany koral.
W świetle dziennym wygląda jak na poniższych ujęciach:


Essie - Cute as a button kryje po 3 warstwach - dwie pierwsze dość szybko, po trzeciej nakładam Seche.
Lakier ma wygodny pędzelek i fajną konsystencja - ułatwia malowanie.


Dziwne jest jego trwałość - na dłoniach trzyma się jakieś dwa dni max (mówię tu o lakierze + top), natomiast na stopach w takiej kombinacji trzyma się już drugi tydzień - czyli generalnie do znudzenia... ;)
Ten lakier jest fantastycznym kolorem na paznokcie stóp - mega wakacyjny look :)


Tutaj zdjęcia z lampą i od razu widać mocniejsze nasycenie - w świetle sztucznym nabiera bardzo ciepłego odcienia.


Uwielbiam go do opalonej skóry, ale na całkiem bladej (testowane na Bratowej :) ) też prezentuje się super!

Co myślicie o tym różu? Zostawiacie go na lato czy jesienią też wprowadzacie trochę optymistycznych barw?

Buziaki,Karola



8/26/2014

♥ RESTROSPEKCJA

Cześć!

Po ponad dwumiesięcznej przerwie powracam, nie wiem z jaką częstotliwością - bo ten blog przecież nie ma być miejscem przymusu i obowiązkowego dodawania postów, a przyjemnością i moją małą odskocznią, w której chcę się podzielić z Wami kawałkami siebie. Nie przedłużając -przechodzę do tego, co dzisiaj chciałam Wam pokazać :)

Wzbiera mnie czasem na wspominki - więc dzisiaj kilka migawek pasji, która zaczęła się dobre 15 lat temu, teraz trochę przygasła, ale wracam do niej momentami - mowa tu o robieniu biżuterii.

Zaczynało się zupełnie niewinne - od miedzianego drucika z warsztatu Taty, starych szczypiec, elementów zepsutej biżu Mamy i generalnie tego, co było pod ręką (wliczając w to makaron czy fasolkę :) ).

Były przygody z plastikiem:


I momenty z minerałami i perłami:


Z uwielbieniem traktowałam szkło:


Modelina też była moim narzędziem:


Polubiłam się nawet ze sznurkiem i tasiemkami:


Szczerą miłością darzę wszelkiej maści kryształy:




A co teraz zaprząta mi głowę? 

To już w kolejnym poście! 

A co Wy myślicie o mojej biżuterii?
Chcecie więcej zdjęć?

Dziękuję za odwiedziny!
Do następnego!

Karolina



7/05/2014

♥ LOSE YOUR LINGERIE & BREAKFAST IN BED

Cześć Dziewczyny!

Lakiery Rimmel z kolekcji Rita Ora zawojowały blogosferę - piękne kolory przyciągnęły uwagę wielu osób, moją oczywiście również.
Ja wybrałam dwa kolory - Breakfast In Bed i Lose Your Lingerie.
Jak się sprawują?

Seria Rita Ora ma gruby, zaokrąglony pędzelek i mega gęstą konsystencję, z którą nie potrafiłam sobie poradzić. Ciężko manewrowało mi się przy skórkach. Przez to też trudno było uzyskać cienką warstwę, a co za tym idzie schnięcie też wymagało trochę dłuższego czasu.
Na szczęście oba lakiery potrzebowały tylko dwóch takich warstw.

Na pierwszy rzut Lose Your Lingerie - mocno rozbielony, piękny, jasny róż. W buteleczce z shimmerem, na paznokciach już bez, ale to mi akurat odpowiada.




Drugi z nich to Breakfast In Bed - miętusek, który w buteleczce też ma shimmer, ale on także znika po naniesieniu emalii na paznokieć.


Tutaj widać jak mam brzydko pomalowane przy skórkach, po prostu nie dałam inaczej rady.



Są piękne - mówię o kolorach. Ale co z tego, jak współpracuje się z nimi tak topornie.
Myślicie, że dolanie do niego bezbarwnego lakieru poprawiłoby stan?

Buziaki,
Karola


7/04/2014

♥ NUDNY NUDZIAK?

Cześć Dziewczyny!

Jak Wam mija ostatni dzień pracy w tygodniu? :)
Mi wcale nie nudno jak by wskazywał tytuł posta :)

Dzisiejsza notka będzie o lakierze Inglot nr 715. W oryginale emalia o wykończeniu matowym - a u mnie w błysku :)


Dlaczego nie pokazuję Wam go w macie? Bo nie lubię, a wykończenie matowe ściera się w ekspresowym tempie.
Lakier schnie szybko, ale tak jak napisałam, wolę kiedy lakier ładnie błyszczy, dlatego też zawsze pokrywam go topem nabłyszczającym.


Pędzelek ma cienki, ale sprawnie się nim operuje, kryje przy dwóch warstwach.


Dla mnie jest to nudziak idealny - moje dłonie wyglądają w tym jednym odcieniu najlepiej, a próbowałam już naprawdę wielu - i oddawałam, bo mi nie pasowały.


Wytrzymuje nieźle, jest świetny pod wzorki, a i sam wygląda super.
Jakie inne kolory z Inglota polecacie do wypróbowania? 

Mój weekend zapowiada się urodzinowo (Szwagier :) - w planach mam upieczenie tortu)
a Wy planujecie jakiś odpoczynek?

Miłego weekendu!

Buziaki,
Karola

FBBloglovinTwitter