8/31/2014

♥ CUTE AS A BUTTON

Soczysty, świeży, różowy!
Essie - Cute as a button to niesamowity 'słodziak'! :)


Spryciarz w zależności od światła zmienia się jak kameleon - czasem jest bardziej neonowy, pomarańczowy, a czasami udaje stonowany koral.
W świetle dziennym wygląda jak na poniższych ujęciach:


Essie - Cute as a button kryje po 3 warstwach - dwie pierwsze dość szybko, po trzeciej nakładam Seche.
Lakier ma wygodny pędzelek i fajną konsystencja - ułatwia malowanie.


Dziwne jest jego trwałość - na dłoniach trzyma się jakieś dwa dni max (mówię tu o lakierze + top), natomiast na stopach w takiej kombinacji trzyma się już drugi tydzień - czyli generalnie do znudzenia... ;)
Ten lakier jest fantastycznym kolorem na paznokcie stóp - mega wakacyjny look :)


Tutaj zdjęcia z lampą i od razu widać mocniejsze nasycenie - w świetle sztucznym nabiera bardzo ciepłego odcienia.


Uwielbiam go do opalonej skóry, ale na całkiem bladej (testowane na Bratowej :) ) też prezentuje się super!

Co myślicie o tym różu? Zostawiacie go na lato czy jesienią też wprowadzacie trochę optymistycznych barw?

Buziaki,Karola



8/26/2014

♥ RESTROSPEKCJA

Cześć!

Po ponad dwumiesięcznej przerwie powracam, nie wiem z jaką częstotliwością - bo ten blog przecież nie ma być miejscem przymusu i obowiązkowego dodawania postów, a przyjemnością i moją małą odskocznią, w której chcę się podzielić z Wami kawałkami siebie. Nie przedłużając -przechodzę do tego, co dzisiaj chciałam Wam pokazać :)

Wzbiera mnie czasem na wspominki - więc dzisiaj kilka migawek pasji, która zaczęła się dobre 15 lat temu, teraz trochę przygasła, ale wracam do niej momentami - mowa tu o robieniu biżuterii.

Zaczynało się zupełnie niewinne - od miedzianego drucika z warsztatu Taty, starych szczypiec, elementów zepsutej biżu Mamy i generalnie tego, co było pod ręką (wliczając w to makaron czy fasolkę :) ).

Były przygody z plastikiem:


I momenty z minerałami i perłami:


Z uwielbieniem traktowałam szkło:


Modelina też była moim narzędziem:


Polubiłam się nawet ze sznurkiem i tasiemkami:


Szczerą miłością darzę wszelkiej maści kryształy:




A co teraz zaprząta mi głowę? 

To już w kolejnym poście! 

A co Wy myślicie o mojej biżuterii?
Chcecie więcej zdjęć?

Dziękuję za odwiedziny!
Do następnego!

Karolina



7/05/2014

♥ LOSE YOUR LINGERIE & BREAKFAST IN BED

Cześć Dziewczyny!

Lakiery Rimmel z kolekcji Rita Ora zawojowały blogosferę - piękne kolory przyciągnęły uwagę wielu osób, moją oczywiście również.
Ja wybrałam dwa kolory - Breakfast In Bed i Lose Your Lingerie.
Jak się sprawują?

Seria Rita Ora ma gruby, zaokrąglony pędzelek i mega gęstą konsystencję, z którą nie potrafiłam sobie poradzić. Ciężko manewrowało mi się przy skórkach. Przez to też trudno było uzyskać cienką warstwę, a co za tym idzie schnięcie też wymagało trochę dłuższego czasu.
Na szczęście oba lakiery potrzebowały tylko dwóch takich warstw.

Na pierwszy rzut Lose Your Lingerie - mocno rozbielony, piękny, jasny róż. W buteleczce z shimmerem, na paznokciach już bez, ale to mi akurat odpowiada.




Drugi z nich to Breakfast In Bed - miętusek, który w buteleczce też ma shimmer, ale on także znika po naniesieniu emalii na paznokieć.


Tutaj widać jak mam brzydko pomalowane przy skórkach, po prostu nie dałam inaczej rady.



Są piękne - mówię o kolorach. Ale co z tego, jak współpracuje się z nimi tak topornie.
Myślicie, że dolanie do niego bezbarwnego lakieru poprawiłoby stan?

Buziaki,
Karola


7/04/2014

♥ NUDNY NUDZIAK?

Cześć Dziewczyny!

Jak Wam mija ostatni dzień pracy w tygodniu? :)
Mi wcale nie nudno jak by wskazywał tytuł posta :)

Dzisiejsza notka będzie o lakierze Inglot nr 715. W oryginale emalia o wykończeniu matowym - a u mnie w błysku :)


Dlaczego nie pokazuję Wam go w macie? Bo nie lubię, a wykończenie matowe ściera się w ekspresowym tempie.
Lakier schnie szybko, ale tak jak napisałam, wolę kiedy lakier ładnie błyszczy, dlatego też zawsze pokrywam go topem nabłyszczającym.


Pędzelek ma cienki, ale sprawnie się nim operuje, kryje przy dwóch warstwach.


Dla mnie jest to nudziak idealny - moje dłonie wyglądają w tym jednym odcieniu najlepiej, a próbowałam już naprawdę wielu - i oddawałam, bo mi nie pasowały.


Wytrzymuje nieźle, jest świetny pod wzorki, a i sam wygląda super.
Jakie inne kolory z Inglota polecacie do wypróbowania? 

Mój weekend zapowiada się urodzinowo (Szwagier :) - w planach mam upieczenie tortu)
a Wy planujecie jakiś odpoczynek?

Miłego weekendu!

Buziaki,
Karola

FBBloglovinTwitter


7/03/2014

♥ FIOLETOWY GOLDENEK

Cześć Dziewczyny!

Co u Was słychać? Jak mijają pierwsze dni 'wakacji' ;)
U mnie młyn - przygotowania do wyjazdu wraz z moimi Mażoretkami na festiwal trwają, dopinam ostatnie szczegóły, nowe stroje mają dotrzeć na dniach, przygotowuję materiały promocyjne i w przyszłym tygodniu wyruszamy na podbój Francji :)

W lakierowym 'świecie' u mnie fioletowo - obok różu to moje ostatnie typy jeśli chodzi o kolory na paznokciach - ubraniowo jest w tym temacie słabo, bo mój ulubiony kolor to czarny ;) choć walczę z tym ;)

W dzisiejszej notce kolejna buteleczka od Golden Rose z serii Rich Color - tym razem z nr 106 i duże kryształki Swarovski w kolorze Crystal AB.


W takim zdobieniu wybrałam się na wesele - więc oczywiście miało być błyszcząco i tak też było, ponieważ Swarovskie błyszczą w sztucznym świetle jak dzikie! :)
Na co dzień taka wielkość kryształków byłaby zdecydowanie nie do przyjęcia - są duże i choć nie zaczepiają o ubrania, to mimo wszystko u mnie w pracy 'nie przejdą'.


Sam lakier nakłada się jak większość z tej serii - bezproblemowo. Tutaj jedna warstwa dałaby generalnie radę, ale dwie nadają głębi koloru i jakoś dla mnie wygląda po prostu lepiej :)

Schnie przyzwoicie, ale ja wolę jednak gdy top nada lakierowi blasku.
Na zdjęciach widzicie paznokcie na 3 dzień po pomalowaniu - trwałość więc niezła, co? :)


W sztucznym świetle lakier nabiera ciepłego odcienia. Dostaje więcej różowych tonów.
Na zdjęciach tego nie widać niestety, ale kryształki błyszczą nieziemsko - i są wielorazowego użytku (o ile ich nie zgubimy)!


♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

Czy jest jakaś francuska marka lakierów, których nie możemy dostać w PL?
Chętnie kupiłabym sobie kilka buteleczek :) Dajcie mi koniecznie znać!

Buziaki,
Karola

FBBloglovinTwitter