8/26/2014

♥ RESTROSPEKCJA

Cześć!

Po ponad dwumiesięcznej przerwie powracam, nie wiem z jaką częstotliwością - bo ten blog przecież nie ma być miejscem przymusu i obowiązkowego dodawania postów, a przyjemnością i moją małą odskocznią, w której chcę się podzielić z Wami kawałkami siebie. Nie przedłużając -przechodzę do tego, co dzisiaj chciałam Wam pokazać :)

Wzbiera mnie czasem na wspominki - więc dzisiaj kilka migawek pasji, która zaczęła się dobre 15 lat temu, teraz trochę przygasła, ale wracam do niej momentami - mowa tu o robieniu biżuterii.

Zaczynało się zupełnie niewinne - od miedzianego drucika z warsztatu Taty, starych szczypiec, elementów zepsutej biżu Mamy i generalnie tego, co było pod ręką (wliczając w to makaron czy fasolkę :) ).

Były przygody z plastikiem:


I momenty z minerałami i perłami:


Z uwielbieniem traktowałam szkło:


Modelina też była moim narzędziem:


Polubiłam się nawet ze sznurkiem i tasiemkami:


Szczerą miłością darzę wszelkiej maści kryształy:




A co teraz zaprząta mi głowę? 

To już w kolejnym poście! 

A co Wy myślicie o mojej biżuterii?
Chcecie więcej zdjęć?

Dziękuję za odwiedziny!
Do następnego!

Karolina



7/05/2014

♥ LOSE YOUR LINGERIE & BREAKFAST IN BED

Cześć Dziewczyny!

Lakiery Rimmel z kolekcji Rita Ora zawojowały blogosferę - piękne kolory przyciągnęły uwagę wielu osób, moją oczywiście również.
Ja wybrałam dwa kolory - Breakfast In Bed i Lose Your Lingerie.
Jak się sprawują?

Seria Rita Ora ma gruby, zaokrąglony pędzelek i mega gęstą konsystencję, z którą nie potrafiłam sobie poradzić. Ciężko manewrowało mi się przy skórkach. Przez to też trudno było uzyskać cienką warstwę, a co za tym idzie schnięcie też wymagało trochę dłuższego czasu.
Na szczęście oba lakiery potrzebowały tylko dwóch takich warstw.

Na pierwszy rzut Lose Your Lingerie - mocno rozbielony, piękny, jasny róż. W buteleczce z shimmerem, na paznokciach już bez, ale to mi akurat odpowiada.




Drugi z nich to Breakfast In Bed - miętusek, który w buteleczce też ma shimmer, ale on także znika po naniesieniu emalii na paznokieć.


Tutaj widać jak mam brzydko pomalowane przy skórkach, po prostu nie dałam inaczej rady.



Są piękne - mówię o kolorach. Ale co z tego, jak współpracuje się z nimi tak topornie.
Myślicie, że dolanie do niego bezbarwnego lakieru poprawiłoby stan?

Buziaki,
Karola


7/04/2014

♥ NUDNY NUDZIAK?

Cześć Dziewczyny!

Jak Wam mija ostatni dzień pracy w tygodniu? :)
Mi wcale nie nudno jak by wskazywał tytuł posta :)

Dzisiejsza notka będzie o lakierze Inglot nr 715. W oryginale emalia o wykończeniu matowym - a u mnie w błysku :)


Dlaczego nie pokazuję Wam go w macie? Bo nie lubię, a wykończenie matowe ściera się w ekspresowym tempie.
Lakier schnie szybko, ale tak jak napisałam, wolę kiedy lakier ładnie błyszczy, dlatego też zawsze pokrywam go topem nabłyszczającym.


Pędzelek ma cienki, ale sprawnie się nim operuje, kryje przy dwóch warstwach.


Dla mnie jest to nudziak idealny - moje dłonie wyglądają w tym jednym odcieniu najlepiej, a próbowałam już naprawdę wielu - i oddawałam, bo mi nie pasowały.


Wytrzymuje nieźle, jest świetny pod wzorki, a i sam wygląda super.
Jakie inne kolory z Inglota polecacie do wypróbowania? 

Mój weekend zapowiada się urodzinowo (Szwagier :) - w planach mam upieczenie tortu)
a Wy planujecie jakiś odpoczynek?

Miłego weekendu!

Buziaki,
Karola

FBBloglovinTwitter


7/03/2014

♥ FIOLETOWY GOLDENEK

Cześć Dziewczyny!

Co u Was słychać? Jak mijają pierwsze dni 'wakacji' ;)
U mnie młyn - przygotowania do wyjazdu wraz z moimi Mażoretkami na festiwal trwają, dopinam ostatnie szczegóły, nowe stroje mają dotrzeć na dniach, przygotowuję materiały promocyjne i w przyszłym tygodniu wyruszamy na podbój Francji :)

W lakierowym 'świecie' u mnie fioletowo - obok różu to moje ostatnie typy jeśli chodzi o kolory na paznokciach - ubraniowo jest w tym temacie słabo, bo mój ulubiony kolor to czarny ;) choć walczę z tym ;)

W dzisiejszej notce kolejna buteleczka od Golden Rose z serii Rich Color - tym razem z nr 106 i duże kryształki Swarovski w kolorze Crystal AB.


W takim zdobieniu wybrałam się na wesele - więc oczywiście miało być błyszcząco i tak też było, ponieważ Swarovskie błyszczą w sztucznym świetle jak dzikie! :)
Na co dzień taka wielkość kryształków byłaby zdecydowanie nie do przyjęcia - są duże i choć nie zaczepiają o ubrania, to mimo wszystko u mnie w pracy 'nie przejdą'.


Sam lakier nakłada się jak większość z tej serii - bezproblemowo. Tutaj jedna warstwa dałaby generalnie radę, ale dwie nadają głębi koloru i jakoś dla mnie wygląda po prostu lepiej :)

Schnie przyzwoicie, ale ja wolę jednak gdy top nada lakierowi blasku.
Na zdjęciach widzicie paznokcie na 3 dzień po pomalowaniu - trwałość więc niezła, co? :)


W sztucznym świetle lakier nabiera ciepłego odcienia. Dostaje więcej różowych tonów.
Na zdjęciach tego nie widać niestety, ale kryształki błyszczą nieziemsko - i są wielorazowego użytku (o ile ich nie zgubimy)!


♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

Czy jest jakaś francuska marka lakierów, których nie możemy dostać w PL?
Chętnie kupiłabym sobie kilka buteleczek :) Dajcie mi koniecznie znać!

Buziaki,
Karola

FBBloglovinTwitter

7/02/2014

♥ RÓŻOWY DELIKATES

Po 'chwilowej' nieobecności wracam ze swatchem kolejnego lakieru z mojej skromnej kolekcji :)

Co dzisiaj?
Golden Rose Rich Color z numerem 46 to pastelowy, delikatny róż ze srebrnym pyłkiem, który, choć jest mocno widoczny w buteleczce, na paznokciach nie daje o sobie aż tak znać.


Pędzelek w tej kolekcji jest szeroki i dość gruby, ale płaski. Przy wąskich paznokciach praktycznie jednym pociągnięciem jesteśmy w stanie pomalować płytkę. Dobrze manewruje się nim przy skórkach, choć ja mam tendencję do malowania w pośpiechu - więc tak czy tak mam 'upaprane' wszystko wokół ;)

Lakier kryje po 3 warstwach - sporo - ale mało jest lakierów w takim odcieniu świetnie kryjących. Pierwsza warstwa schnie dosyć szybko, ale następne mają już problem - w tym przypadku top Seche Vite oczywiście pomógł.
Sam lakier na paznokciach trzyma się dobrze - przy takim kolorze nawet starte końcówki nie odznaczają się wyraźnie. A ja zmywam zazwyczaj po dwóch dniach noszenia, także trwałość w moim przypadku nie ma aż tak wielkiego znaczenia :)


Cena buteleczki wynosi 6,90 zł za 10,5 ml - czyli bardzo przyzwoicie. Generalnie firma Golden Rose nie ma drogich lakierów, kosmetyki należą raczej do średniej półki cenowej, ale buteleczki z emaliami maja wyjątkowo udane.
Poza tym wprowadzają coraz to nowe kolekcje - także ciągle jest szansa na coś nowego w rozsądnej cenie :)


Różowości noszę ostatnio często - coraz bardziej opalona skóra dłoni wygląda fajnie i letnio w takich kolorach. Poza tym dłonie mają schludny wizerunek i jest to świetna alternatywa dla kobiet, które w pracy nie mogą nosić zbyt krzykliwych paznokci.

Ja lubię, a Wy?

Buziaki,
Karola

FBBloglovinTwitter